Etap III
Dzięki regularnie otrzymywanym informacjom od Roberta Krasowskiego, który utrzymuje stały kontakt z radiostacją Krzysztofa Baranowskiego SP5ATV/mm na "Lady B.", możemy umieszczać na stronie najświeższe wiadomości.
18.03.2000 - Krzysztof jest już na pełnym morzu.
Wypłynął z Port-Vila o 23:00GMT. początkowo miał dobry wiatr 15w. z kierunków
wschodnich, co umożliwiało szybką żeglugę (ok. 6w.). Później wiatr zaczął
słabnął i spadać prędkość. W czasie postoju Krzysztof usunął wszystkie awarie,
tak źe "Lady B." jest gotowa do dalszej źeglugi. Przed Krzysztofem Morze
Koralowe i Cieśnina Torresa. Sś to trudne żeglarsko rejony, a zwłaszcza o tej porze
roku. Niemniej jednak Krzysztof jest pełen
optymizmu i ma nadzieję, źe uda mu się ten odcinek pokonać bez większych perturbacji.
15-18.03.2000 - "Lady
B." stoi na kotwicowisku w Port-Vila na Vanuatu. Planowane wypłynięcie z Port-Vila
w niedzielę.
14.03. 2000 - "Lady B." jest już tylko
60Mm od Port-Vila na pozycji (o 01:00 GMT) 16'40"S, 168'50"E. Planowane wejście do Port-Vila - jutro. Wiatry osłabły i
jacht idzie na silniku. Po ostatnich sztormach na "Lady B." jest trochę
bałaganu i drobnych usterek (m. in. zwykłe
fochy autopilota, światło topowe nie działa).
13.03.2000 - Pozycja "Lady B." o godz
01:00 GMT 17'S, 171"E. Jak sam Krzysztof
powiedział "nareszcie normalna żegluga".
Wiatry 10Kt, północno-wschodnie, nawet trochę słońca. Zapowiada się, że już
niedlugo Krzysztof będzie w Port-Vila na
Vanuatu. Dzisiaj był pełen optymizmu i w dobrym humorze, wypoczęty po spokojnej nocy.
12.03.2000 - Pozycja "Lady B." o 01:00GMT
16'S, 173'20"E. Już tylko 300Mm do Port-Villa na Vanuatu. Pogoda się poprawiła - wiatr 20 w. z kierunków północnych.
Jacht płynie baksztagiem z prędkością 6-7w. Krszysztof chce wejść do Port-Villa mimo, tego iż początkowe plany
mówiły o bezpośredniej żegludze do Darwin w Australii. Jest to spowodowane, tym że Krzysztof chce doprowadzić "Lady
B." do porządku po ostatnich sztormach. Co prawda większych ustarek nie ma -
samoster, autopilot działają sprawnie - ale jest parę drobnych rzeczy, które wymagają
korekty. Ile czasu Krzysztof spędzi na Vanuatu
- tego sam jeszcze nie wie. Będzie to zależalo przede wszystkim od pogody na Morzu
Koralowym.
12.03.2000 - Pozycja "Lady B." z 01:00 GMT - 15'40"S, 175'20"E, kurs 230, prędkość 3w. Pogoda sztormowa, wiatr do 40 w.. Krzysztof miał bardzo pracowitą noc, samoster przy tak silnych wiatrach zawodzi i musiał ręcznie sterować. Prognozy pogody na następne 24h mówią osłabszych wiatrach więc jest nadzieja na spokojniejszą żeglugę.
11.03.2000 - Pozycja "Lady B." o 03:00 GMT - 15'30"S, 176'20"E, kurs 270. Wiatry bardzo zmienne ze wszystkich możliwych kierunków i o różnej sile (10-40w.). Krzysztof płynie na zmianę pod pełnymi żaglami, na zrefowanych a potem na silniku. Jednym słowem jest bardzo zapracowany. Mimo tak ciężkiej żeglugi Krzysztof jest w dobrym humorze i już myśli o Vanuatu, gdzie najprawdopodobniej zatrzyma się na trochę aby złapać "oddech".
10.03.2000 - Pozycja "Lady B." o godz 03:00 GMT - 15'S, 177'30"E, kurs 240, prędkość 5 w., wiatry północno-zachodnie o sile do 30 w.. Ciągle męcząca żegluga przy cieżkiej pogodzie. Krzysztof jest jednak dobrej myśli i mówi, że on i "Lady B." sprawują się nieźle. Niestety na wysokości Vanuatu formuje się kolejny niż z wiatrami do 30w.
09.03.2000 - Dzisiaj Krzysztof był 60Mm na północ od Fiji. Pozycja 14'43"S, 179'31"E. Płynął kursem 250, prędkość 4w., wiatr 20w., morze silnie rozkołysane, żagle zrefowane. Noc byla ciężka, mokra, padało, bujało. Krzysztof suszył 3 sztormiaki i 7 koszulek z nocnej wachty. Najprawdopodobniej Krzysztof będzie płynał na Vanuatu a nie na Salomon Island. Spodziewa się być tam za tydzień.
08.03.2000 - Pozycja z 03:00 GMT - 14'S, 179'W, ciągle ciężkie warunki, morze bardzo rozkołysane, wiatr ponad 20w, niemniej jednak Krzysztof żegluje dzielnie do przodu.
06.03.2000 - Pozycja dzisiaj o 17:30 - 14'S, 178'W. Krzysztof był 30Mm na północ od wyspy Futuna, miał sztormową pogodę, zrzucił grota i dryfował w kierunku południowym. Była to najprawdopodobniej jedna z tropikalnych burz, które są częstym zjawiskiem w tamtych rejonach. Góry wody lały się z nieba i był silny wiatr.
05.03.2000 - Pozycja - 13'15"S, 176'30"W. Jeden z listów "butelkowych", które Krzysztof rozsyła (dokładnie wyrzuca za burtę) został odnaleziony w przez Cynthie i Cris de Jong z Curacao.Był to najprawdopodobniej list wysłany 6-go listopada 1999 na pozycji 12'37"N, 066'45"W. Do tej pory Krzysztof wysłał 7 takich listów: 2 na Atlantyku, 1 na Caraibach, 4 na Pacyfiku.
04.03.2000 - Pozycja dzisiejsza "Lady B" 13'S, 175'W. Bardzo zmiene wiatry, Krzysztof stara się maksymalnie wykorzystać wiatr, rano płynał na NW, później zmieniając kurs na SW, co zaowocowało wzrostem prędkości do 5 w. Dzisiejszej nocy Krzysztof najprawdopodobniej przekroczy linię zmiany daty i tym sposobem "zgubi" niedzielę - po sobocie będzie poniedziałek. Omiał się, że 27 lat temu miał płynąć w przeciwnym kierunku dwie niedziele i teraz po tylu latach musi zwrócić tą "extra".
03.03.2000 - Krzysztof boryka się ze słabymi i zmiennymi wiatrami. Pozycja z 17:30GMT 13'12"S, 173'23"W, kurs 290' przy słabym wietrze. Krzysztof ma dużo paliwa, ale zorientował się, że może mieć problem z olejem i stara się płynać na silniku tylko w ostateczności. Prognozy są trochę lepsze i spodziewa się, że będzie miał więcej wiatru, niestety z kierunków niesprzyjających
02.03.2000 - Niestety niezbyt pomyślne prognozy pogody potwierdzają się - wiatr słaby i zmienny. Krzysztof jest tylko 110 Mm od Pago Pago. Noc miał ciężka, przepływał blisko wyspy Upolu i musiał koncentrować się na nawigacji. Dzisiejszego ranka miał trochę wiatru i był w stanie żeglować pod żaglami z całkiem niezłą prędkością 5-6w. Niestety później wiatr osłabł i musiał uruchomić silnik. Skarzył się na duży upał, a pracujący silnik "Lady B" grzał jak dobry piec. Około 4 GMT spodziewa się znaleść na wysokości północno-zachodniego cypla wyspy Savaii i tym sposobem pozegnać się z Western Samoa. Teraz już tylko otwarte morze przede nim. Prawdopodobnie popłynie w kierunku NW, ale jak zawsze będzie to zależało od wiatrów. Dzisiaj Krzysztof spotkał spiącego wieloryba, morze było bardzo spokojne, płynął na silniku, gdy spostrzegł w odległości zaledwie paru metrów cielsko wielkiego wieloryba, które bez ruchu unosiło się na tafli oceanu. Najprawdopodobniej wieloryb urzadził sobie drzemkę i dopiero w momencie kiedy "Lady B" miała go na trawersie, rzucił się do ucieczki. Krzysztof był tak zaskoczony, że nawet nie zdążył złapać aparatu fotograficznego i udokumentować tego spotkania.
01.03.2000 - O 8 am czasu lokalnego "Lady B." opuściła Pago Pago. Niestety wiatry są bardzo słabe i zmienne. Prognozy na następny dzień nie są sprzyjające. Wygląda na to, że dopiero w piątek trochę się rozdmucha.
27.02.2000 - "Lady B." stoi przy nabrzeżu odpraw. Jest to bardzo ładny gest ze strony kapitanatu portu w Pago Pago, który pozwolił3 Krzysztofowi się tam zatrzymać. Jest to możliwe tylko dlatego, że luty jest martwym miesiącem dla żeglarzy w tamtych okolicach i ruch jest bardzo mały. "Lady B." jest pierwszym jachtem, który wpłynął do Pago Pago w nowym stucleciu! Krzysztof jest już gotowy do następnego etapu i chyba zdecyduje się pożeglować "drogą północną" tj. 10'S do Salomon Islands. Prawdopodobnie się tam nie zatrzyma - chyba że będzie musiał. Chce w ten sposób nadrobić opóźnienia, które powstały na etapie Tahiti-Samoa. Zupełnie prawdopodobne, że kolejnym portem będzie Darwin w Ausralii. Otrzymał on zaproszenie na inaugurujące spotkanie Polsko-Australijskiego Klubu Żeglarskiego w Sydney. Wyraził zainteresowanie propozycją i chęć uczestnictwa. Planowane wypł3ynięcie z Pago Pago w środę, aczkolwiek może się ono opoźnić z racji pogody. Niemniej jacht i Kapitan są już gotowi do dalszej żeglugi - "samoster wygląda jak nowy a wlaściwie może lepiej bo pomalowany" (slowa Krzysztofa), autopilot sprawny, akumulatory wymienione, tylko trzeba czekać na pogodę.
25.02.2000 - Krzysztof jest już w porcie. Czas spędza pracowicie.
Samoster jest już sprawny, autopilot też podszykowany. Wczoraj Krzysztof wymieniał
akumulatory na nowe. Przed Krzysztofem ważna decyzja: którędy płynąć dalejż
Są dwie alternatywy: pierwsza - wzdłuż 10' na Salomon Island i druga - wzdłuż 20' na
Vanuatu. Jednż z alternatyw, które Krzysztof rozważa jest płynięcie non-stop do
Darwin w Australii.
24.02.2000 - "Lady B." dopływa Pago Pago, które już widać. Tym sposobem
Krzysztof zakończył kolejny etap, stosunkowo krótki aczkolwiek trudny. Awaria
samosteru, niesprawny autopilot, słabe i zmienne wiatry, wszystko to
sprawiło, że Krzysztof jest wyczerpany i potrzebuje trochę odpoczynku. Planuje
spędzić na Samoa parę dni.
Ileż - dokładnie nie wie, może 5 a może 7, będzie to zależało od tego jak pójdą
naprawy. Podsumowując - Krzysztof jest już 6 miesięcy w morzu i przepłynął 10000Mm.
23.02.2000 - Już tylko 130Mm do Pago Pago. Krzysztof idzie na silniku - aby się
odprawić w Pago Pago musi dopłynąć tam przed sobotą, a właściwie piątkiem 5pm.
Gdyby się spóźnił mogą być problemy: albo nie będzie mógł się odprawić co
oznacza dwa dni na kotwicowisku bez możliwości zejścia na ląd, albo będzie musiał
drożej płacić za odprawę. Pozycja "Lady B" o 1730 GMT - 15'S, 167'40"W.
Wiatry ciągle nie dopisują. Krzysztofowi udało się naprawić autopilota i ostatnią
noc mógł trochę pospać. W nocy Krzysztof przechodził w bliskiej odległości od atolu
Rose, który jest rezerwatem przyrody.
22.02.2000 - Pozycja dzisiejsza "Lady B" - 15'S, 166'W. Do Amerykańskiego Samoa
pozostało już tylko 240Mm..
Krzysztof większą część czasu żegluje sterując ręcznie. Samoster własnej
konstrukcji nie działa przy wszystkich kursach.
21.02.2000 - Pozycja dzisiejsza "Lady B" - 15'23"S, 165'W. Pogoda podła -
padał deszcz i była cisza. Krzysztof
jest zmęczony, ostatniej nocy spał tylko 4 godziny. Samoster i autopilot są niesprawne,
a awaryjny samoster konstrukcji Krzysztofa nie spisuje się dobrze przy słabych i
pełnych wiatrach.
20.02.2000 - Krzysztof jest bez samosteru i bez autopilota - obydwa odmówiły
posłuszeństwa, dodatkowo wiatry bardzo kapryśne co do kierunku i prędkości. Krzysztof
próbuje zrobić awaryjny samoster, ale jak sam przyznaje nie działa on jeszcze sprawnie
i musi ręcznie sterować "Lady B". Zapowiada się więc ciężka żegluga i
niedospana noc. Pozycja dzisiejsza: 16'S, 164'W, przebieg dobowy 140 Mm.
19.02.2000 - pozycja "wieczorna" - 16'S, 161'W. Dzisiaj trochę lepsza żegluga
- kurs 240, prędkość ok. 6 w., siła wiatru do 15 w.
18.02.2000 - Pozycja dzisiejsza: 16'15"S, 159'30"W. Krzysztof jest już 560 Mm
od Tahiti i pozostało mu 650 Mm do Pago Pago. Pogoda iście nie żeglarska: wiatry
słabe. Na południe od Krzysztofa zaczyna się formować układ niżowy, który ma za
parę dni urosnąć do sztormu z wiatrem do 45 w. Przy słabych dobowych przebiegach
Krzysztofa może się on znaleźć na drodze "Lady B.".
17.02.2000 - Pozycja dzisiejsza: 16'30"S, 158'W. Krzysztof jest zmęczony gdyż
większą część dnia spędził za kołem sterowym. Do tego słaby wiatr, doskwiera
upał, słonce prawie w zenicie i nawet śladu cienia nie było na jachcie,
temperatura powyżej 30 C.
16.02.2000 - Ostatnia pozycja Krzysztofa 16'35"S, 156'07"W. Dzisiejsze wiatry
były bardzo niestabilne, miał kilkakrotnie dzisiaj tropikalne ulewy z silnymi i
zmiennymi wiatrami. W czasie wieczornej żeglugi płynął z prędkością 4 w. kursem
240, wiatr był z kierunków NNW. "Lady B." płynęła pod grotem i silnikiem.
Prognozy pogody mówią o północnych wiatrach na N od Krzysztofa i o zachodnich na
południe. Krzysztof starał się płynąć bardziej na N, ale niestety był to kurs za
ostro.
15.02.2000 - Pozycja wieczorna: 16'25"S, 154'38"W.
Niestety przebiegi dobowe niewielkie, wiatr słaby i upalnie. Cały dzień Krzysztof plynał
pod pełnymi żagłami i pomagał sobie silnikiem. Dzisiaj "Lady B." przepływało
koło małego atolu Scilly, który atolem należącym do Francuskiej Polinezji. Jest to
bardzo niski atol, więc łatwy do
przeoczenia, ale Krzysztof był dośyć blisko i widział w oddali plażę z palmami.
Niestety prognozy pogody na pare następnych dni nie są żeglarskie, słabe wiatry i z
niezbyt sprzyjąacych kierunków. Na szczęście nie widać w okolicy żadych sztormów.
14.02.2000 - Krzysztof w sobotę po południu wypłynał z Tahiti i skierował się w stronę Pago Pago na Amerykanskim Samoa. Pozycja dzisiejsza: 16'S, 153' W. Niestety wiatry są bardzo słabe, duży upał, a prognozy pogody na następne dni rownież mowią o słabych wiatrach (0-5 Kts). Krzysztof obawia się, że żegluga do Pago Pago zajmie mu więcej czasu niz przewidywał. Do tej pory przepłynał tylko ok. 120 Mm od Tahiti. Mimo to jest dobrej myśli, wypoczęty po paru tygodniach oddechu od oceanicznej żeglugi. Czas na Tahiti spedził jednak pracowicie - autopilot, samoster są sprawne, niestety zasilacz do laptopa, który odmowił posłuszeństwa na trasie Panama-Markizy, ciągle nie działa i Krzysztof nie może odbierać faxów pogodowych. Spodziewa się kupić nowy zasilacz na Pago Pago. Pojawił się też nowy problem, a mianowicie winda kotwiczna uległa awarii i Krzysztof musiał poswięcicć parę ładnych godzin na rozebranie windy na części i usunięcie usterki. Na koniec trochę interesujących informacji. Dystans w lini prostej między Krzysztofem a Warszawą - 8592Mm (15912km). Dystans między Krzysztofem a Robertem Krasowskim (Asheboro, Północna Karolina USA) - 5177Mm (9587km). Dystans Tahiti - Pago Pago - 1032Mm (1912km).
24.01.2000 - Krzysztof jest na Tahiti gdzie stoi w marinie
"Taina" oddalonej 5 mil na zachód od Papeete. Planuje
tam pozostać do 29-go, tj. soboty. Następne dwa tygodnie będzie spedzał na odpoczynku
od żeglugi oceanicznej, pływając tylko po okolicznych wysepkach Polinezji Francuskiej.
Następny etap rozpocznie 14-15 lutego wypływąjac w stronę Amerykańskiego Samoa, potem
Wyspy Salomona i Cieśninę Toresa. Tym sposobem zakończył kolejny etap samotnej żeglugi
dookoła świata na "Lady B" . Etap który jak sam powiedział był spokojny i
na którym nie
czuł się już samotnie żeglujac solo, a to dzięki amatorskiemu radiu Roberta
Krasowskiego. Radio Icom 707 działa doskonale. Krzysztof prosił aby podziękować
sponsorom bez których cała eskapada nie doszłaby do skutku. Prosił też aby wspomnieć
o osobie Rafała Biernackiego (KB2ZIC), żeglarza, krótkofalowca i podróżnika, który
zainstalował antenę i radiostację na "Lady B." i dzięki któremu Krzysztof
stał się jedną z najsilniej pracujących stacji "maritime mobile". W którejs
z rozmów z Robertem Krzysztof zażartował, że powinna być ustalona osobna kategoria żeglowania
samotnego - a mianowicie samotnie i bez radia, gdyż to urzadzenie zmienia zupełnie jakość
żeglugi. Własciwie od Panamy Robert Krasowski miał codzienie łączność z
Krzysztofem, dzieki czemu nasz serwis
uzupelniany jest niemalże na bieżąco. Częstymi gośćmi w łączności był Rafał
Biernacki (KB2ZIC), początkowo na "Antice" a potem na " Chopinie",
Jurek Wasowicz na "Antice", Marian SQ8DFY/mm na "Chopinie", Marek
(HF0POL) na Stacji Arctowskiego, SP9MHM/mm na "Nano" i wiele innych.
22.01.2000 - "Lady B." dotarła do Papeete na Tahiti.
21.01.2000 - Pozycja: 16'30" S, 148'20" W. Pozostało już
tylko 90 mil do Tahiti. Krzysztof spodziewa się wejść
do Papeete jutro rano.
20.01.2000 - "Lady B." płynie z prędkością
5 w. Wczoraj Krzysztof przepłynął w odległości ok 4-5 mil od Atolu Ahe. Był tak
blisko że widział palmy i domy na brzegu. Dzisiaj nad ranem nieomal nie doszło do
tragedii. Krzysztofa obudziło silne kołysanie jachtu o godz 5 rano, "Lady B."
była w zupełnym przechyle, pochylana przez bardzo silny wiatr, który wiał przez około
30 minut. Całe szczęście jedynym żaglem jaki Krzysztof zostawił na noc był mały
kliwer i dzięki temu obeszło się bez większych strat. Krzysztof nie był w stanie
zrzucić żagla gdyż jacht był w potężnym przechyle, jedyne co zrobił to zmienił
kurs na pełny i pędził z prędkością 10-11 w. przez ok. 30 minut, zupełnie
zbaczając z kursu. Po tych emocjach Krzysztof oszacował straty i stwierdził, że
jedynym uszkodzeniem jest awaria wiatromierza, ponadto autopilot ponownie odmówił
posłuszeństwa. Mówi, że się strachu najadł i ucieszył z powrotu spokojnych
wiatrów. Reszta dnia przebiegła bez większych sensacji, dominowały raczej słabe
wiatry i upał.
19.01.2000 - Pozycja "Lady B." 13'S, 145' W. Krzysztof pół dnia płynął na
silniku, potem pojawił się wiatr i obrał kurs 230. Pod pełnymi żaglami osiąga
prędkość 5-6 w. Dziś w nocy planuje wpłynąć w Archipelag Tuamotu. Spodziewa się
mieć ciężką noc, gdyż nawigacja między małymi wysepkami jest trudna, dodatkowo
silne prądy utrudniają żeglugę. Planuje przepłynąć obok Ahe (chce wziaść ten atol
lewą burtą) a potem koło Rangiroa. Po odpoczynku na Tahiti Krszysztof planuje
popłynąć najprawdopodobniej na Amerykańskie Samoa, Wyspy Salomona i przez Cieśninę
Toresa. Dzisiaj był w bardzo dobrym nastroju mimo upału, który tam panuje. Spodziewa
się dopłynąć do Tahiti za ok 3 dni. Kolano ma się lepiej.
18.01.2000 - Wieczorem jacht płynął ok. 4 w. na silniku - od wczesnego popołudnia nie ma wiatru i dlatego zrobił tylko 90Mm w ciągu ostatnich 24 godzin. Niestety prognoza pogody na następnych pare dni jest ciągle nienajlepsza - słabe wiatry. Krzysztof będzie się starał oszczędzać paliwo na przejście przezarchipelag Tuamotu.
17.01.2000
- "Lady B." jest już w drodze na Tahiti. Pozycja 10'30" S, 141'30" W.
Pogoda niestety jak w prognozach - nie najlepsza z żeglarskiego punktu widzenia - s3abe
wiatry. Dobowy przebieg Krzysztofa - tylko 110 mil. Predko*a jachtu ok. 5 w i bardzo ko3ysa3o, kurs dokladnie na po3udnie.
16.01.2000
- dzisiaj Krzysztof planuje podnieść kotwice i ruszyć w stronę Tahiti oddalonej o 760
mil. Krzysztof spędził parę ostatnich dni w zatoce Taiohae na Markizach, odpoczywając,
ale zarazem naprawiając usterki w sprzęcie, które pojawiły się na etapie
Panama-Markizy. Autopilot ponownie działa, cały system nawigacyjny i agregat
pr1dotwórczy s1 również w pełni sprawne wiec wygląda na to, że p3ywanie po ciemku i
po omacku skończyło się. St3uczone w czasie wsiadania do pontonu kolano też ma się
lepiej.
11.01.2000 - dzisiaj w południe "Lady B." wpłynęła do
Nuku Hiva na Markizach. Zaledwie parę mil od Markizów zatrzymałaś cisza i czas
strasznie się dłużyć. Krzysztof planuje pozostała na Markizach do soboty albo
niedzieli (zależnie od wiatrów) i ruszyła dalej w stronę Tahiti.
11.01.2000
- pozycja "Lady B.": 7'30" S, 137'30" W, stan morza 6B, wiatr w
porywach do 20w. Krzysztof myśli o refowaniu żagli, ale stara się utrzymać dobrą
prędkość. Prawdopodobnie jutro rano będzie już w Nuku Hiva na Markizach.
09.01.2000
- pozycja: 6'13" S, 135'50" W. Krzysztof nad ranem zmienił hals, płynie teraz
lewym mając wschodnie wiatry. Do Markizów zostało już tylko 300 mil. Gwoździem
dzisiejszej diety był pudding waniliowy. 07.01.2000 - pozycja: 7'35" S, 131' N.
Wiatry ok 10 kt, północno-wschodnie, wygodna żegluga, ciągle Krzysztof ma problemy z
prądem (jeden z akumulatorów jest niesprawny i ogranicza maksymalne zużycie prądu,
płynie po ciemku). Planuje za 3-4 dni dotrzeć na Markizy, gdzie spędzi parę dni i
popłynie na Tahiti.
06.01.2000 - pozycja "Lady B: 07'20" S,
128'30" W. Dobre warunki, trochę słaby wiatr, prognozy na następnych pare dni
pomyślne. Krzysztof jest już tylko 700 mil od Markizów. Planuje zatrzymać się tam na
około 2-3 dni i następnie popłynie na Tahiti. Dzisiaj do naszej łączności
dołączył się "Fryderyk Chopin" z Rafalem Biernackim (KB2ZIC).
"Chopin" jest w tej chwili w Fort-the-France.
05.03.2000 - pozycja: 06' S, 126' W. W ciągu ostatniej doby jacht przepłynął 190Mm.
Pogoda dopisuje, ubywa jedzenia na jachcie - Krzysztof pochwalił się że udało mu się
wykopać butelkę toniku, która była dla niego rarytasem.
03.01.2000 - pozycja "Lady B": 05' S, 120' W, dobry wiatr i pogoda, w ciągu
ostatniej doby jacht zrobił 180 mil. Krzysztof ma awarię systemu nawigacyjnego i
autopilota na jachcie, uporał się z generatorem ale cały dzień męczył się nad
elektroniką. Ciągle jak i wczoraj żeglował na kompas.
03.01.2000 - Krzysztof ma dobre dobowe przebiegi i za ok 10 dni będzie na Marquesas, a za
kolejne 5 dni na w Tahiti.
02.01.2000 - Pozycja 03' S, 117'20" W. Od rana awaria elektroniki: nie działa GPS i
generator - kapitan próbuje to wszystko naprawić. Wiatry dobre, prędkość jachtu
7w.
01.01.2000 - Pierwsza wiadomość w Nowym Roku. Pozycja dzisiejsza: 03' S, 115' W. Dzisiaj
rano Krzysztof miał słabe wiatry (4 w.) i szedł na silniku, ale po południu
prędkość wiatru wzrosła i płynął pod żaglami z prędkością do 6 w.
31.12.1999 - łączność na 14.273 o 23:30 GMT. Pozycja 2'S;112'W. Dobra pogoda,
prędkość wiatru 12-15 w. z kierunków wschodnich, prędkość jachtu ok 6 w., kurs 250.
Nawiązano łączność z "Fryderykiem Chopinem", "Nano", PY5ZHP- Ks.
Kazimierz - było więc wesoło i świątecznie. Krzysztof Baranowski witał Nowy Rok wg.
polskiego czasu popijając szampana. Przekazał pozdrowienia wszystkim wielbicielom
żeglarstwa.
30.12.1999 - pozycja 02'S, 110'W, dobre warunki, czyste niebo, przyjemna żegluga.
Osłabł trochę prąd morski, ale ciągle dobre dobowe przebiegi.
28.12.99 - "Lady B" przekroczyła równik na 105'W (pozycja o
22:00 GMT - 00'N, 105'50"W). Kapitan świętował to z butelką szampana. Żegluga
spokojna, wiatr 8 w.
27.12.99 - pozycja 01'N, 102'40"W, jacht płynie szybko a to dzięki dobremu wiatrowi
i prądowi morskiemu, dobowe przebiegi 180-200Mm!
27.12.99 - ostatnia pozycja 1'50"N, 99'33"W. K. Baranowski ma dobre warunki,
stan morza - 4B, prędkość jachtu 7-8 węzłów. Pochmurno ale ciepło. Kapitan jest
szczęśliwy, że ma dobre dobowe przebiegi.
25.12.99 - pozycja " Lady B". 02'30"N,
096'40"W. Płynie szybko, 6-7 w, pogoda dobra. Krzysztof Baranowski miał wizytę
ptaka, który spędził parę godzin odpoczywając na dziobie. Temp. ok 24C. Wszystko
idzie zgodnie z planem.
24.12.99 - fragment z "Biuletynu Antici" Mirka Wasowicza: "Podczas
podróży przez Kanal Panamski Antica spotkała się z jachtem 'Lady B' prowadzonym przez
kapitana Krzysztofa Baranowskiego, który odbywa w tej chwili samotny rejs dookoła
świata. Dzięki Wojtkowi, który gościł wtedy na jachcie będziecie mogli już
niedługo obejrzeć zdjęcia z tego spotkania".
23.12.99 - pozycja: 03'N, 092'W. Krzysztof miał ciężką noc, strasznie go wytrzęsło,
ale dzień minął spokojnie, wiatry kapryśne, płynie 4-5 w.
22.12.99 - dziś w nocy "Lady B" będzie na wysokości Galapagos i tym sposobem
pobije rekord Polskich samotników na trasie Panama-Galapagos (Teliga - 33 dni, Chojnowska
- 14 dni, Urbańczyk - 9 dni). Baranowski ma lepsze wiatry, płynie z prędkością 7 w,
cały dzień pracowicie spędził sprawdzając silnik i takielunek. Jest w bardzo dobrym
nastroju i szczęśliwy z szybkiej żeglugi. Kieruje się na Markizy, planowany czas
dotarcia na Markizy, za 3 tygodnie.
21.12.99 - "Ośrodek Śledzenia Rejsu jachtu 'Lady B' (Jerzego Kulińskiego)
informuje, że stacja KB2PNM (operator Robert Krasowski) nawiązała dziś kolejną
łączność radiową z kpt. Krzysztofem Baranowskim - samotnym żeglarzem okrążającym
świat. Łebski kapitan (to także znaczy - kapitan z Łeby) informuje, że jacht o
godzinie
1700 znajdował się w połowie drogi pomiędzy Kanałem Panamskim i archipelagiem
ekwadorskich wysp Galapagos (poz. 04'N i 084'W) na Pacyfiku. Za lewym trawersem pozostała
kolumbijska wyspa Malpelo a do prawego zbliża się wyspa Cocos. Krzysztof melduje, że
jacht płynie bajdewindem i ma duże przebiegi dobowe. Pogoda jest pochmurna i ponura.
Prosi o informacje z Polski. W poprzedniej sesji łączności przekazałem mu mu, komu
przyznano nagrodę główną Rejs Roku '99 - Srebrny Sekstant."
18.12.99 - "Lady B." blisko wyspy Malpelo, wiatry spokojne i wszystko przebiega
zgodnie z planem. Kolumbijska wyspa Malpelo leży na Pacyfiku, około 325 Mm na SSW od
wyjścia z Kanału Panamskiego i w jednej trzeciej odległości od archipelagu
Galapagos.
